anna orman psychodietetyk

Tag: kompulsywne jedzenie

  • Jedzenie emocjonalne – dlaczego zajadasz stres i ciągle myślisz o jedzeniu?

    Wyświetl ten post na Instagramie

    Post udostępniony przez Anna Orman | Psychodietetyka | Psychologia jedzenia (@ania_bez_diet)

    Czy zdarza Ci się, że po trudnym dniu automatycznie sięgasz po coś słodkiego?

    A może wieczorem otwierasz lodówkę, mimo że nie odczuwasz fizycznego głodu?

    Obiecujesz sobie, że od jutra będziesz bardziej kontrolować jedzenie, ale po kilku dniach sytuacja znowu się powtarza.

    Jeżeli regularnie zajadasz stresjesz pod wpływem emocji, masz problem z podjadaniem wieczorem lub czujesz, że ciągle myślisz o jedzeniu, nie jesteś sama. To jedne z najczęstszych powodów, dla których kobiety zgłaszają się na konsultację psychodietetyczną online.

    Wbrew temu, co często słyszymy w mediach społecznościowych, problem zwykle nie wynika z braku silnej woli. Znacznie częściej za trudnościami z jedzeniem stoją emocje, stres, zmęczenie, nadmierna kontrola oraz wieloletnia historia diet.

    Czym jest jedzenie emocjonalne?

    Jedzenie emocjonalne to sytuacja, w której sięgamy po jedzenie nie dlatego, że organizm potrzebuje energii, ale dlatego, że próbujemy poradzić sobie z określonym stanem emocjonalnym.

    Może to być stres, napięcie, samotność, smutek, frustracja, poczucie przytłoczenia albo zwykła nuda. Jedzenie przynosi chwilową ulgę, odwraca uwagę od problemów i pomaga na moment poczuć się lepiej.

    Nie oznacza to jednak, że emocja znika. Najczęściej po krótkim czasie wraca, a dodatkowo pojawiają się wyrzuty sumienia, złość na siebie i przekonanie, że znowu zabrakło kontroli.

    Dlaczego zajadam stres?

    Jeżeli często myślisz: „zajadam stres”, warto wiedzieć, że nie jest to wyłącznie kwestia psychiki.

    Przewlekły stres wpływa na funkcjonowanie całego organizmu. Wzrasta poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. U wielu osób wiąże się to ze zwiększonym apetytem oraz większą ochotą na produkty bogate w cukier i tłuszcz.

    Jedzenie staje się wtedy szybkim sposobem na obniżenie napięcia.

    Problem polega na tym, że ulga jest krótkotrwała. Stres pozostaje, a mózg uczy się, że za każdym razem, gdy pojawia się napięcie, warto sięgnąć po jedzenie.

    Z czasem powstaje automatyczny schemat:

    stres → jedzenie → chwilowa ulga → poczucie winy → kolejny stres.

    Dlaczego jem pod wpływem emocji?

    Wiele osób próbuje rozwiązać problem poprzez większą kontrolę nad jedzeniem. Paradoksalnie często prowadzi to do jeszcze większych trudności.

    Kiedy przez cały dzień jesteś dla siebie wymagająca, tłumisz emocje, ignorujesz zmęczenie i starasz się funkcjonować na wysokich obrotach, organizm zaczyna szukać sposobu na rozładowanie napięcia.

    Dla jednych będzie to alkohol, dla innych zakupy, media społecznościowe lub pracoholizm.

    Dla wielu osób staje się nim jedzenie.

    Nie dlatego, że są słabe.

    Dlatego, że jedzenie jest łatwo dostępne, społecznie akceptowane i bardzo skutecznie przynosi krótkotrwałe ukojenie.

    Nie mogę przestać jeść słodyczy – dlaczego?

    To jedno z najczęściej wpisywanych pytań w wyszukiwarkę. Bardzo często problem nie polega na tym, że słodycze mają nad Tobą magiczną władzę. Przyczyną jest błędne koło restrykcji.

    Przez cały dzień starasz się jeść zdrowo. Ograniczasz kalorie, odmawiasz sobie ulubionych produktów i próbujesz być idealna.

    Wieczorem zmęczony mózg ma coraz mniej zasobów do dalszej kontroli. Pojawia się silna ochota na produkty, które wcześniej były zakazane. Im bardziej próbujesz sobie czegoś zabronić, tym częściej o tym myślisz.

    To właśnie dlatego wiele kobiet mówi: „Przez cały dzień daję radę, a wieczorem tracę kontrolę.”

    Skąd bierze się podjadanie wieczorem?

    Podjadanie wieczorem rzadko wynika wyłącznie z głodu.

    Wieczór często jest pierwszym momentem w ciągu dnia, kiedy zwalniasz tempo i zostajesz sama ze swoimi myślami.

    W ciągu dnia funkcjonujesz zadaniowo. Praca, obowiązki, dom, dzieci, sprawy innych ludzi. Wieczorem pojawia się zmęczenie, napięcie i potrzeba odpoczynku.

    Jeżeli jedzenie przez lata pełniło funkcję nagrody, pocieszenia lub sposobu na relaks, organizm automatycznie będzie się go domagał właśnie wtedy.

    Kompulsywne jedzenie i napady objadania

    Kompulsywne jedzenie oraz napady objadania to coś więcej niż zwykłe zjedzenie większej ilości jedzenia.

    Osoby doświadczające napadów objadania często opisują poczucie utraty kontroli. Mają wrażenie, że nie potrafią przestać jeść, mimo że są już syte, a czasem nawet odczuwają fizyczny dyskomfort.

    Po epizodzie objadania bardzo często pojawiają się:

    • poczucie winy,
    • wstyd,
    • rozczarowanie sobą,
    • obietnice kolejnej diety,
    • próby kompensowania nadmiernej ilości spożytego jedzenia

    To z kolei zwiększa ryzyko kolejnego napadu i utrwala błędne koło.

    Dlaczego ciągle myślę o jedzeniu?

    Jeżeli masz poczucie, że ciągle myślisz o jedzeniu, to nie znaczy, że jesteś „uzależniona” od jedzenia. Najczęściej to konsekwencja restrykcyjnego podejścia do odżywiania.

    Im bardziej próbujemy kontrolować jedzenie, tym więcej miejsca zaczyna ono zajmować w naszej głowie.

    To dlatego osoby będące na dietach często planują kolejne posiłki, analizują kalorie, zastanawiają się, czego nie powinny jeść i odliczają czas do następnego posiłku.

    Organizm odbiera ograniczenia jako potencjalne zagrożenie i naturalnie zwiększa koncentrację na pożywieniu.

    Jak przestać się objadać?

    Jeżeli zastanawiasz się, jak przestać się objadać, warto zacząć od zmiany perspektywy.

    Większa kontrola nie jest rozwiązaniem. Przede wszystkim potrzebne jest lepsze zrozumienie siebie.

    Zamiast pytać: Dlaczego znowu zawaliłam?

    spróbuj zapytać: Co działo się ze mną przed tym, zanim zaczęłam jeść?

    • Jakie emocje odczuwałaś?
    • Czy byłaś zmęczona?
    • Czy jadłaś regularnie?
    • Czy wydarzyło się coś stresującego?

    To właśnie odpowiedzi na te pytania najczęściej prowadzą do źródła problemu.

    Jak przestać zajadać emocje?

    Pytanie – jak przestać zajadać emocje? – jest w rzeczywistości pytaniem o to, jak nauczyć się regulować emocje w inny sposób niż przez jedzenie.

    Celem nie jest całkowite wyeliminowanie jedzenia emocjonalnego. Każdy człowiek czasem je pod wpływem emocji.

    Celem jest to, aby jedzenie nie było jedynym sposobem radzenia sobie z napięciem.

    Jakie kompetencje warto wypracować?

    • dbanie o regularne posiłki,
    • umiejętność rozpoznawania i nazywania przeżywancyh emocji,
    • umiejętność odpoczywania,
    • zapewnienie sobie adekwatnej do swoich możliwości aktywności fizycznej,
    • dbanie o relacje
    • korzystanie z technik relaksacyjnch,
    • rozwijanie samoświadomości,
    • sięganie po wsparcie specjalisty i innych jeśli zachodzi taka potrzeba.

    Kiedy warto zgłosić się do psychodietetyka?

    Jeżeli od dłuższego czasu zmagasz się z jedzeniem emocjonalnym, regularnie zajadasz stres, masz problem z kompulsywnym jedzeniem, występują u Ciebie napady objadania lub czujesz, że jedzenie zajmuje zbyt dużo miejsca w Twoim życiu, warto poszukać profesjonalnego wsparcia.

    Wiele kobiet trafiających na konsultacje psychodietetyczne online ma za sobą lata diet, efektu jojo i nieudanych prób odzyskania kontroli nad jedzeniem.

    Problem bardzo często nie leży jednak w braku wiedzy o zdrowym odżywianiu, a w relacji z jedzeniem, emocjami i samą sobą.

    Jako psychodietetyk online pomagam kobietom zrozumieć mechanizmy stojące za jedzeniem, odzyskać zaufanie do własnego organizmu i budować spokojniejszą relację z jedzeniem bez kolejnych restrykcyjnych diet.

    Jestem psychodietetykiem z Częstochowy, ale konsultacje online prowadzę dla klientów z całej Polski.

    Reasumując

    Jeżeli regularnie jesz pod wpływem emocjizajadasz stres, zmagasz się z podjadaniem wieczoremkompulsywnym jedzeniem lub napadami objadania, pamiętaj, że nie świadczy to o braku silnej woli.

    Najczęściej jest to sygnał, że jedzenie przejęło funkcję regulowania emocji.

    Dobra wiadomość jest taka, że można nauczyć się nowych sposobów radzenia sobie z napięciem, odzyskać spokój wokół jedzenia i zbudować zdrowszą relację ze sobą.

    Zmiana nie zaczyna się od kolejnej diety, a od zrozumienia, dlaczego jesz w ten sposób.

  • Media społecznościowe, obraz ciała i relacja z jedzeniem. Dlaczego coraz trudniej patrzeć na siebie życzliwie?

    Wyświetl ten post na Instagramie

    Post udostępniony przez Anna Orman | Psychodietetyka | Psychologia jedzenia (@ania_bez_diet)

    Jeszcze kilkanaście lat temu, aby porównywać się do modelek, celebrytek czy ludzi prowadzących życie, o którym marzyliśmy, trzeba było kupić gazetę albo obejrzeć program telewizyjny.

    Dziś wystarczy sięgnąć po telefon.

    Kilka ruchów kciukiem i w ciągu kilku minut możemy zobaczyć więcej idealnych sylwetek, spektakularnych metamorfoz, perfekcyjnie urządzonych mieszkań, sukcesów zawodowych i szczęśliwych relacji niż nasi rodzice widzieli przez kilka miesięcy.

    Nie pozostaje to bez wpływu na sposób, w jaki myślimy o sobie.

    Najczęściej mówi się o wyglądzie i rzeczywiście ten temat jest niezwykle ważny. Coraz więcej badań pokazuje, że media społecznościowe wpływają na sposób postrzegania własnego ciała, poziom samooceny oraz ryzyko występowania zaburzeń odżywiania.

    Mam jednak wrażenie, że problem jest znacznie szerszy.

    Bo media społecznościowe nie wpływają wyłącznie na to, jak oceniasz swoje ciało. Wpływają również na to, jak oceniasz swoje życie, produktywność, relacje, kompetencje, tempo rozwoju oraz to, ile już osiągnęłaś i ile jeszcze powinnaś osiągnąć.

    Każdego dnia otrzymujemy setki komunikatów mówiących nam, jak powinno wyglądać dobre życie. Jak powinno wyglądać idealne ciało. Jak powinny wyglądać sukces, miłość, macierzyństwo czy rozwój osobisty.

    I bardzo łatwo zapomnieć, że oglądamy nie rzeczywistość, lecz jej starannie wyselekcjonowane fragmenty.

    Kiedy zwyczajność przestaje wystarczać?

    Jednym z najbardziej podstępnych skutków nadmiernej ekspozycji na media społecznościowe nie jest wcale zazdrość. Jest nim stopniowa utrata kontaktu z tym, co normalne.

    Po pewnym czasie zwykłe ciało przestaje wydawać się wystarczająco szczupłe. Zwykły dzień przestaje wydawać się wystarczająco produktywny. Zwykłe życie przestaje wydawać się wystarczająco interesujące.

    Dlatego, że punkt odniesienia został przesunięty.

    Im częściej oglądamy wyidealizowane obrazy, tym bardziej zaczynamy traktować je jak normę. A kiedy norma staje się nierealistyczna, niemal każdy zaczyna czuć się niewystarczający.

    W psychologii zjawisko to określa się mianem porównań społecznych. Nasz mózg nieustannie ocenia nas samych w odniesieniu do otoczenia. Problem pojawia się wtedy, gdy porównujemy swoje prawdziwe życie do starannie wyreżyserowanych fragmentów życia innych ludzi.

    Jak media społecznościowe wpływają na obraz ciała?

    W ostatnich latach opublikowano wiele badań analizujących wpływ platform społecznościowych na sposób postrzegania własnego ciała.

    Szczególną uwagę badaczy zwracają platformy oparte na krótkich materiałach wideo, gdzie użytkownik jest nieustannie eksponowany na treści związane z wyglądem, atrakcyjnością i stylem życia.

    Regularna ekspozycja na wyidealizowane sylwetki wiąże się z większym niezadowoleniem z własnego wyglądu, częstszym porównywaniem się do innych oraz zwiększonym ryzykiem występowania zaburzonego obrazu ciała.

    Nie chodzi przy tym wyłącznie o modelki czy influencerki fitness.

    Algorytm bardzo szybko uczy się naszych zainteresowań i zaczyna pokazywać coraz więcej podobnych treści. W efekcie możemy odnieść wrażenie, że wszyscy wokół wyglądają w określony sposób, a nasze ciało staje się wyjątkiem od reguły.

    To nie jest obiektywna rzeczywistość. To efekt działania algorytmu.

    Jak media społecznościowe wpływają na obraz ciała?

    W pracy psychodietetycznej bardzo często obserwuję podobny mechanizm.

    Najpierw pojawia się niezadowolenie z własnego wyglądu. Później coraz częstsze porównywanie się do innych kobiet, które wydają się szczuplejsze, bardziej zdyscyplinowane albo po prostu lepiej radzące sobie z dbaniem o siebie.

    W pewnym momencie pojawia się decyzja, że trzeba coś ze sobą zrobić. Kolejna dieta. Kolejny plan. Kolejny jadłospis. Kolejne zasady i kolejny poniedziałek, od którego tym razem wszystko ma wyglądać inaczej.

    Przez chwilę pojawia się nadzieja i poczucie sprawczości.

    Problem polega jednak na tym, że bardzo często nie próbujemy rozwiązać rzeczywistego problemu. Próbujemy uciszyć dyskomfort, który pojawił się w wyniku ciągłego porównywania się do innych i przekonania, że nasze ciało wymaga naprawy.

    Dieta staje się wtedy próbą poradzenia sobie z trudnymi emocjami poprzez kontrolowanie jedzenia. To rozwiązanie zwykle działa tylko przez pewien czas.

    Później przychodzi zmęczenie, stres, natłok obowiązków i zwyczajna codzienność, która nie chce dostosować się do idealnego planu. Pojawiają się odstępstwa od założeń, następnie wyrzuty sumienia, poczucie porażki i przekonanie, że znowu się nie udało.

    Tak właśnie powstaje błędne koło odchudzania.

    Dlaczego problem nie zawsze znajduje się w jedzeniu?

    Jako psychodietetyk online bardzo często spotykam osoby przekonane, że ich największym problemem jest brak silnej woli.

    Słyszę zdania:

    • Gdybym była bardziej konsekwentna, już dawno osiągnęłabym swój cel.
    • Po prostu nie potrafię się kontrolować.
    • Znowu wszystko zepsułam. Nie nadaję się.

    Tymczasem przyczyna nie znajduje się w Twoich słabościach. Problem znajduje się w rozwiązaniu, które próbujesz stosować.

    Jeżeli próbujesz dopasować swoje życie do zasad, które nie uwzględniają Twojej codzienności, poziomu energii, obowiązków, zasobów psychicznych i realnych możliwości, prędzej czy później pojawi się frustracja.

    Nie dlatego, że jesteś słaba. Dlatego, że to rozwiązanie nie było stworzone dla Ciebie.

    Psychodietetyk online, kiedy warto poszukać wsparcia?

    Jeżeli zauważasz, że Twoje samopoczucie coraz częściej zależy od liczby na wadze, nieustannie porównujesz się do innych, masz za sobą wiele nieudanych prób odchudzania lub czujesz, że jedzenie zaczyna pełnić funkcję regulowania emocji, warto przyjrzeć się temu głębiej.

    Praca psychodietetyczna nie polega wyłącznie na rozmowie o jedzeniu.

    To również zrozumienie własnych schematów myślenia, emocji, przekonań oraz sposobu, w jaki postrzegasz siebie i swoje ciało.

    Psychodietetyk online Częstochowa i województwo śląskie

    Jako psychodietetyk online wspieram kobiety z całej Polski, w tym również osoby szukające wsparcia w Częstochowie i na terenie województwa śląskiego.

    Pomagam odzyskać spokojniejszą relację z jedzeniem, przerwać błędne koło diet i nauczyć się dbać o siebie w sposób, który da się pogodzić z codziennym życiem.

    Może problem nigdy nie znajdował się w Twoim ciele, a problemem jest filtr, przez który codziennie na siebie patrzysz.

  • Efekt jojo, dlaczego znowu przytyłam?

    Efekt jojo, dlaczego znowu przytyłam?

    Wyświetl ten post na Instagramie

    Post udostępniony przez Anna Orman | Psychodietetyka | Psychologia jedzenia (@ania_bez_diet)

    Wiele osób przynajmniej raz w życiu schudło. Znacznie mniej osób utrzymało tę masę ciała przez kolejne lata. Jeżeli masz za sobą kolejne diety, okresy silnej kontroli, liczenia kalorii, eliminowania produktów, a następnie powrót do dawnych nawyków i odzyskanie utraconych kilogramów, często z nadwyżką to dobrze znasz efekt jojo.

    Największym błędem jest to, że bardzo często tłumaczy się go brakiem silnej woli. Tymczasem nauka pokazuje coś zupełnie innego.

    Efekt jojo jest przewidywalną konsekwencją biologicznych i psychologicznych mechanizmów uruchamianych przez restrykcyjne odchudzanie.

    Czym jest efekt jojo?

    Efekt jojo to cykliczne naprzemienne okresy utraty i ponownego przybierania na wadze.

    Najczęściej wygląda to podobnie:

    • pojawia się niezadowolenie z masy ciała,
    • rozpoczyna się dieta,
    • następuje szybki spadek wagi,
    • pojawia się zmęczenie restrykcjami,
    • wracają dawne zachowania żywieniowe,
    • masa ciała wzrasta,
    • pojawia się poczucie porażki,
    • rozpoczyna się kolejna dieta.

    I tak to się zapętla.

    Dlaczego dieta działa tylko na początku?

    Na początku większość diet rzeczywiście działa. Powód jest prosty – deficyt kaloryczny. Kiedy spożywamy mniej energii niż wydatkujemy, organizm zaczyna wykorzystywać zgromadzone zapasy energetyczne, naturalnie masa ciała spada.

    Jednak duży deficyt kaloryczny, oprócz utraty masy ciała, niesie ze sobą również mniej pożądane konsekwencje. Im bardziej próbujemy kontrolować i ograniczać jedzenie, tym większe koszty psychologiczne i biologiczne zaczyna ponosić organizm.

    Z perspektywy biologii nie wie on, że odchudzasz się, by lepiej wyglądać przed wakacjami. Odbiera jedynie informację, że przez dłuższy czas otrzymuje mniej energii, niż potrzebuje. W odpowiedzi uruchamia mechanizmy ochronne mające zwiększyć szanse przetrwania. Rośnie odczuwanie głodu, spada wydatek energetyczny, a myśli coraz częściej krążą wokół jedzenia.

    Organizm nie wie, że jesteś na diecie

    Z perspektywy biologii organizm nie odróżnia świadomej diety od okresu niedoboru pożywienia. Widzi jedynie fakt, że energii jest mniej. W odpowiedzi uruchamia szereg mechanizmów obronnych:

    • Zmniejsza się wydatek energetyczny, 
    • Rośnie odczuwanie głodu, trudniej osiągnąć sytość po posiłku,
    • Wzrasta koncentracja na jedzeniu,
    • Pojawia się większa podatność na kompulsywne jedzenie.

    Badania pokazują, że po utracie masy ciała organizm zużywa mniej energii, niż wynikałoby to wyłącznie ze zmniejszenia masy ciała. Zjawisko to nazywane jest adaptacją metaboliczną lub adaptacyjną termogenezą.

    Dlaczego po diecie pojawia się objadanie?

    Wiele osób interpretuje ten moment jako utratę kontroli, powodowaną własną słabością. W rzeczywistości jest to naturalna reakcja organizmu na długotrwałe ograniczenia.

    Jak działa restrykcyjne odchudzanie? Im dłużej zakazujesz sobie jakiegoś rodzaju jedzenia, tym większe staje się psychiczne i fizyczne napięcie i koncentracja wokół spożycia niedozwolonych produktów.

    W pewnym momencie pojawia się silna potrzeba zrekompensowania sobie okresu restrykcyjnej diety. Nie jest to brak charakteru, lecz przewidywalna reakcja organizmu na długotrwały niedobór energii i zmęczenie psychiczne życiem w trybie ciągłych ograniczeń.

    Dlaczego odzyskane kilogramy wracają tak szybko?

    Po zakończeniu diety wiele osób wraca do dawnych sposobów jedzenia, z potrzebą odbicia sobie czasu kiedy trwali w ograniczeniu, dodatkowo organizm nadal funkcjonuje w trybie oszczędzania energii, a jednocześnie zaburzone sygnały głodu i sytości – alarmują – przez co odczuwasz większy głód, przy jednoczesnym mniejszym zużyciu energii.

    Ponadto, silniej reagujesz na bodźce związane z jedzeniem, bo w pamięci zostaje deprywacja i ciągłe odmawianie sobie przyjemności z jedzenia, które nas satysfakcjonuje.

    Wszystko to sprawia, że odzyskanie utraconej masy ciała to tylko kwestia czasu.

    Efekt jojo to nie tylko problem biologiczny

    Do fizjologii dochodzi jeszcze psychologia, każda kolejna nieudana próba odchudzania osłabia poczucie sprawczości.

    Pojawiają się myśli:

    • Ze mną jest coś nie tak
    • Nigdy nie schudnę
    • Nie mam silnej woli
    • Znowu zawaliłam

    W efekcie problem przestaje dotyczyć wyłącznie jedzenia, zaczyna dotyczyć relacji z samą sobą. Coraz więcej energii pochłania kontrolowanie jedzenia, wyglądu i masy ciała. Coraz mniej zostaje przestrzeni na życie i bycie tu i teraz.

    Jak przerwać błędne koło efektu jojo?

    Na pewno rozwiązaniem nie jest jeszcze większa kontrola, w jej miejsce potrzebne jest budowanie zachowań, które można utrzymać przez lata. Nie takich, które wytrzymasz przez miesiąc, czy które wymagają ciągłej walki ze sobą.

    Trwała zmiana zwykle zaczyna się od:

    • regularnych posiłków,
    • odbudowy kontaktu z sygnałami głodu i sytości,
    • pracy nad jedzeniem emocjonalnym,
    • ograniczenia zakazów żywieniowych,
    • budowania zdrowych i życiowych nawyków krok po kroku,
    • poprawy relacji ze swoim ciałem, poprzez pracę nad swoimi myślami i przekonaniami.

    Psychodietetyk online, wsparcie w wyjściu z efektu jojo

    Jeżeli od lat zmagasz się z efektem jojo, nie potrzebujesz kolejnej diety. Najprawdopodobniej potrzebujesz zrozumieć mechanizmy, które utrzymują Cię w błędnym kole odchudzania.

    Jako psychodietetyk online pomagam osobom z całej Polski, w szczególności z Częstochowy i województwa śląskiego, odzyskać spokój wokół jedzenia, budować trwałe nawyki i wychodzić z błędnego koła restrykcji oraz objadania.

    Bo trwała zmiana nie zaczyna się od kolejnej diety. Zaczyna się od zrozumienia, dlaczego dotychczasowe metody nie działały.

  • Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach (TSR). Jak pomaga zmieniać relację z jedzeniem?

    Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach (TSR). Jak pomaga zmieniać relację z jedzeniem?

    Masz wrażenie, że stoisz w miejscu, a próby zmiany relacji z jedzeniem kończą się powrotem do starych schematów? Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach to podejście, które zamiast długiego analizowania przeszłości skupia się na tym, co działa tu i teraz.

    Pomaga zauważyć zasoby, które już są w życiu obecne, i wykorzystać je do budowania konkretnych kroków w stronę lepszej codzienności – także w obszarze jedzenia i relacji z ciałem.

    TSR – co to właściwie oznacza?

    Terapia oparta na rozwiązaniach (znana również jako TSR lub w wersji angielskiej jako SFBT) powstała w latach 80. XX wieku. Jej twórcami byli Steve de Shazer i Insoo Kim Berg – dwoje terapeutów, którzy postanowili spojrzeć na wspieranie ludzi z zupełnie innej perspektywy.

    Zamiast koncentrować się na problemach i analizowaniu, co poszło nie tak, skupili się na tym, co już działa i jak można wykorzystać to do budowania zmian.

    TSR w psychologii oraz psychodietetyce opiera się na tej samej zasadzie: jeśli coś działa – rób to dalej. Różni się to znacząco od nurtów głęboko eksplorujących przeszłość.

    Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach (TSR) w psychodietetyce – na czym polega?

    W pracy psychodietetycznej wykorzystanie podejścia skoncentrowanego na rozwiązaniach oznacza przesunięcie uwagi z pytania: „co jest ze mną nie tak?” na pytanie: „co już czasem działa i jak mogę to wykorzystać częściej?”

    Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach jest spójna z tym, co widać w codziennej pracy z osobami borykającymi się z trudnościami wokół jedzenia: zmiana nie zaczyna się od pełnej gotowości ani idealnych warunków, tylko od małych, realnych kroków, które już są możliwe.

    Celem konsultacji psychodietetycznych wykorzystujących TSR jest nauczenie innego podejścia do jedzenia, ciała i codziennych decyzji – bez presji, kontroli i walki ze sobą. Nie chodzi o rozliczanie przeszłych wyborów żywieniowych ani skupianie się na błędach. Zamiast tego uczysz się zauważać swoje zasoby – także wtedy, gdy masz wrażenie, że jest ich niewiele – oraz momenty, w których było choć trochę łatwiej.

    Zasady TSR w praktyce

    Podejście skoncentrowane na rozwiązaniach opiera się na kilku prostych zasadach, które mają bardzo praktyczne zastosowanie w codziennym życiu:

    • jeśli coś działa – warto robić tego więcej, nawet jeśli działa tylko od czasu do czasu. Jeśli zauważysz, że w weekendy jesz spokojniej, zastanów się, co wtedy jest inaczej i jak możesz przenieść to na pozostałe dni;
    • jeśli coś nie działa – nie ma sensu tego forsować, tylko szukać innej drogi. Jeśli restrykcje żywieniowe nie przynoszą efektów, to znak, że warto spróbować czegoś zupełnie innego;
    • nie wszystko trzeba zmieniać naraz – czasem wystarczy jeden element, by ruszyć całość.

    W kontekście pracy z jedzeniem uczysz się przekładać te zasady na konkretne sytuacje związane z posiłkami, emocjami, zmęczeniem i codziennym funkcjonowaniem.

    Jak wygląda praca oparta na TSR w psychodietetyce?

    Każde spotkanie jest dopasowane do Twojej aktualnej sytuacji i możliwości.

    Staramy się maksymalnie przejść z ogólnych deklaracji do konkretów, na przykład:

    • po czym poznasz, że coś zaczyna się zmieniać w Twojej relacji z jedzeniem,
    • jak wyglądałby Twój dzień, gdyby było trochę lżej – bez napięcia wokół posiłków,
    • co już teraz robisz, co działa, nawet jeśli nie idealnie.

    Pytanie o lepszą przyszłość

    Jednym z charakterystycznych narzędzi jest pytanie, które otwiera przestrzeń na konkretne wyobrażenie sobie lepszej rzeczywistości:

    „Wyobraź sobie, że podczas snu wydarzył się cud i Twój problem z jedzeniem już nie istnieje. Gdy się obudzisz rano, po czym poznasz, że coś się zmieniło?”.

    Zamiast mówić ogólnie „chcę jeść zdrowiej”, możesz opisać przykładowe sytuacje z Twojego dnia – co jesz na śniadanie, jak się czujesz przy posiłkach, jak wygląda wieczór bez objadania się.

    Poszukiwanie wyjątków – kiedy było lepiej?

    Ważnym elementem pracy jest zauważanie tak zwanych wyjątków – momentów, kiedy trudność była mniejsza albo w ogóle się nie pojawiała. Może przez weekend jadłaś spokojniej? Może w zeszłym tygodniu był jeden wieczór bez kompulsywnego jedzenia?

    Wspólnie zastanawiamy się, co wtedy faktycznie działało i czy można wrócić do tego. Jakie były okoliczności? Co robiłaś? Może zadzwoniłaś wtedy do koleżanki? Może wcześniej zjadłaś pełnowartościowy obiad? To właśnie te fragmenty codzienności stają się punktem wyjścia do dalszych zmian.

    Terapia psychodietetyczna zakłada, że to Ty jesteś ekspertem od swojego życia. Podczas konsultacji psychodietetycznych wykorzystujących TSR nie otrzymujesz gotowych odpowiedzi ani sztywnych planów żywieniowych. Współpraca opiera się na szacunku dla Twoich doświadczeń i realnym wzmacnianiu Twojej sprawczości.

    TSR w psychodietetyce – kiedy to podejście szczególnie pomaga?

    Terapia oparta na rozwiązaniach w kontekście psychodietetycznym znajduje zastosowanie szczególnie wtedy, gdy tradycyjne podejście dietetyczne – liczenie kalorii, eliminacja produktów, sztywne plany – przestaje działać.

    Konsultacje psychodietetyczne sprawdzą się u osób, które:

    • są zmęczone ciągłą kontrolą jedzenia;
    • mają za sobą wiele diet i restrykcji;
    • doświadczają jedzenia emocjonalnego lub kompulsywnego;
    • czują napięcie, wstyd lub lęk wokół jedzenia;
    • nie zawsze mają jedną, jednoznaczną diagnozę, ale jedzenie wpływa znacząco na ich codzienne funkcjonowanie.

    W pracy psychodietetycznej styl jedzenia nie jest traktowany jako problem do naprawy. Widzimy go jako skutek, dlatego patrzymy szerzej – na kontekst życia, emocji, zmęczenia, relacji i realnych zasobów.

    Zamiast drążyć temat, dlaczego wieczorne objadanie się stało się nawykiem, zauważamy te wieczory, kiedy jadłaś spokojnie. Co robiłaś inaczej? Wspólnie odkrywamy te fragmenty życia, w których relacja z jedzeniem układała się lepiej, a następnie budujemy na tych doświadczeniach coś trwałego.

    Uczysz się na nowo słuchać ciała, rozpoznawać prawdziwy głód i odpowiadać na niego w sposób, który nie budzi wewnętrznego napięcia. Praca w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach jest zazwyczaj krótkoterminowa i konkretna – nie wymaga wielomiesięcznego analizowania przeszłości, by zobaczyć realne zmiany w codziennym funkcjonowaniu.

    Dlaczego takie podejście jest skuteczne w pracy nad relacją z jedzeniem?

    Podejście skoncentrowane na rozwiązaniach nie obciąża Cię koniecznością analizowania każdego trudnego momentu z przeszłości.

    Jeśli czujesz, że to podejście jest Ci bliskie i chcesz pracować nad relacją z jedzeniem w sposób spokojny i praktyczny – zapraszam do kontaktu.

    Nie musisz być gotowa na 100%, żeby zacząć – wystarczy, że czujesz ciekawość i chęć do zmiany. Zaczynamy od tego, co już jest możliwe. Więcej o mnie oraz o tym, jak pracuję, przeczytasz na stronie.

  • Jak uważne jedzenie pomaga odzyskać kontakt z własnym ciałem?

    Jak uważne jedzenie pomaga odzyskać kontakt z własnym ciałem?

    Czy zdarza Ci się jeść podczas scrollowania telefonu, oglądania serialu albo pracy przy komputerze? A może po posiłku nawet nie wiesz ile i co zostało zjedzone? To doświadczenie jest bardzo powszechne. Współczesne tempo życia sprawia, że jedzenie coraz częściej odbywa się automatycznie, „przy okazji” lub „po drodze”. Tymczasem uważne jedzenie (mindful eating) proponuje zupełnie inne podejście – takie, w którym każdy posiłek staje się świadomym doświadczeniem.

    Mindful Eating – czym jest uważne jedzenie i dlaczego może zmienić Twoją relację z jedzeniem?

    Coraz częściej słyszy się o tzw. technikach mindfulness, czyli praktyce uważności. Temat ten pojawia się nie tylko w kontekście medytacji, ale także w pracy z oddechem, terapii, sporcie, a nawet w codziennych czynnościach.

    W przypadku jedzenia mówimy o mindful eating. Ale co to właściwie oznacza? W dużym skrócie to praktyka świadomego spożywania posiłków. Polega na pełnym zaangażowaniu zmysłów podczas jedzenia: dostrzeganiu kolorów, wyczuwaniu zapachów, smakowaniu każdego kęsa. Chodzi o to, by jeść z intencją i uwagą, zamiast robić to mechanicznie.

    Uważne jedzenie to nie dieta. Nikt nie mówi Ci, co masz jeść, ani czego unikać. Skupia się raczej na tym, by ponownie nauczyć się odczytywać sygnały, które wysyła ciało – od pierwszych oznak głodu, przez moment nasycenia, aż po poczucie przyjemności płynące z jedzenia.

    Dlaczego tracimy kontakt z ciałem podczas posiłków?

    Wiele osób doświadcza jedzenia „na autopilocie”, czyli sytuacji, w której posiłek zostaje zjedzony niemal bez świadomości tego, co i jak jemy. Najczęściej wynika to z pośpiechu, ale także np. ze zwyczajów związanych z restrykcyjnymi dietami. Niekiedy źródłem takiego sposobu jedzenia bywa również kompulsywne, napadowe objadanie się.

    Właśnie różnego rodzaju zaburzenia odżywiania – często zakorzenione w emocjach – mogą prowadzić do stopniowej utraty kontaktu z ciałem podczas posiłków. Trwanie w tych wzorcach bywa obciążające psychicznie i może wpływać niekorzystnie na proces trawienia.

    Uważne jedzenie (mindful eating) może stać się pierwszym, delikatnym krokiem ku przerwaniu błędnego koła i odbudowaniu bardziej wspierającej relacji z jedzeniem.

    Jak rozpoznać, że jesz nieświadomie?

    Warto przyjrzeć się własnym nawykom. Oto kilka sygnałów wskazujących na jedzenie bez uważności:

    • kończysz posiłek, nie pamiętając jego smaku;
    • jesz bardzo szybko, prawie nie żując;
    • sięgasz po jedzenie automatycznie przy stresie lub nudzie;
    • masz trudność z rozróżnieniem głodu fizycznego od emocjonalnego;
    • często jesz w towarzystwie telefonu, komputera lub telewizora i nie zauważasz, ile jedzenia znika z talerza;
    • jesz mimo braku głodu, z przyzwyczajenia lub z grzeczności.

    Rozpoznanie tych zachowań to nie powód do krytyki, ale punkt wyjścia do zmiany w Twoim tempie.

    Pierwsze kroki w praktyce uważnego jedzenia

    Aby jeść uważnie, nie musisz przewracać swojego życia do góry nogami. Możesz zacząć od jednego posiłku dziennie – najlepiej tego, na który masz najwięcej czasu. Przed jedzeniem zatrzymaj się na chwilę, weź kilka głębokich oddechów i przyjrzyj się temu, co masz na talerzu.

    Podczas jedzenia spróbuj zwolnić: dokładniej żuć, robić krótkie przerwy, odkładać sztućce między kęsami. Zwracaj uwagę na smak i teksturę, a także na to, jak stopniowo zmienia się poziom głodu i sytości. Jeśli pojawią się rozproszenia, delikatnie kieruj uwagą na posiłek.

    To nie jest praktyka, w której chodzi o perfekcję. Uważne jedzenie to nauka cierpliwej obecności – małe kroki, które z czasem budują zupełnie nową relację z jedzeniem i z własnym ciałem.

    Uważne jedzenie a emocje: co je łączy?

    Relacja z jedzeniem rzadko sprowadza się tylko do spożywania posiłków. Zwykle stoi za nią cały zestaw uczuć, przekonań i wcześniejszych przeżyć. Sięganie po coś do jedzenia w sytuacjach napięcia jest naturalnym sposobem łagodzenia emocji. Jednak gdy staje się jedyną strategią radzenia sobie w stresie, może przerodzić się w źródło trudności i dyskomfortu.

    Jako psychodietetyk postrzegam jedzenie jako element większej całości, a nie jedynie zestaw zasad do przestrzegania. Mindful eating ułatwia rozpoznanie stanu emocjonalnego przed sięgnięciem po jedzenie i pomaga świadomie ocenić, czego w danej chwili naprawdę potrzebujesz.

    Anna Orman – wsparcie psychodietetyka online

    Jeśli czujesz, że sama teoria nie wystarczy, rozważ konsultację ze specjalistą. Jestem psychodietetykiem z Częstochowy, który pomaga przywrócić prawidłowe relacje z jedzeniem. Wspólnie możemy rozpocząć naukę uważnego jedzenia oraz przepracować przyczyny kryjące się za zaburzeniami odżywiania. Nie otrzymasz u mnie gotowego planu żywieniowego. Zamiast tego razem przyglądamy się temu, co kryje się pod powierzchnią nawyków związanych z jedzeniem.

    Oferuję konsultacje psychodietetyczne online, w wygodnej, zdalnej formie. Więcej o mnie przeczytasz na stronie.

    Czy mindful eating jest dla Ciebie?

    Uważne jedzenie to praktyka, z której może skorzystać każdy – niezależnie od doświadczeń, historii relacji z jedzeniem czy miejsca, w którym jesteś. Dla wielu osób technika mindful eating staje się pierwszym, bardzo ważnym krokiem na drodze wychodzenia z trudności związanych z odżywianiem. To także umiejętność, która zostaje na całe życie: pomaga lepiej rozumieć potrzeby ciała, lepiej kontrolować emocje oraz czerpać przyjemność z jedzenia.

    Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak mogłaby wyglądać nasz wspólna praca, zachęcam do kontaktu. Tworzę atmosferę sprzyjającą poczuciu komfortu, bez oceniania i z pełnym poszanowaniem Twoich potrzeb.

    Szczegółyoferty znajdziesz na stronie.

  • Kompulsywne objadanie się. Dlaczego tracimy kontrolę nad jedzeniem?

    Kompulsywne objadanie się. Dlaczego tracimy kontrolę nad jedzeniem?

    W dzisiejszych czasach jedzenie towarzyszy nam na każdym kroku. Sklepy kuszą promocjami, restauracje i kawiarnie są na wyciągnięcie ręki, a media społecznościowe podsuwają kolejne inspiracje. To sprawia, że po posiłek sięgamy już nie tylko z głodu, ale też po to, aby poprawić sobie nastrój, zająć myśli czy dopasować się do towarzystwa.

    U części osób jedzenie zaczyna jednak wymykać się spod kontroli i przejmuje stery nad codziennością. Mówimy wtedy o kompulsywnym objadaniu. Nie jest to dowód na naszą „słabą wolę”, ale realne zaburzenie, które wpływa na zdrowie fizyczne i psychiczne. Po czym rozpoznać, że ten problem nas dotyczy i jak krok po kroku odzyskać kontrolę nad swoim zachowaniem?

    Kompulsywne objadanie się – przyczyny, objawy i skuteczne sposoby pomocy

    Kompulsywne objadanie (z ang. Binge Eating Disorder – BED) to nawracające epizody polegające na zjadaniu w krótkim czasie znacznie większych ilości jedzenia niż robi to większość osób w podobnych okolicznościach, połączone z silnym poczuciem utraty kontroli. W trakcie napadu człowiek jest pobudzony, je szybciej niż zwykle i nie potrafi przerwać mimo pojawiającego się dyskomfortu oraz uczucia fizycznej sytości. Często dzieje się to poza regularnymi posiłkami i bez odczuwania realnego głodu. Po epizodzie pojawiają się przygnębienie, wstyd, złość na siebie i obietnice „to już ostatni raz”.

    Aby kompulsywne jedzenie słodyczy lub innych produktów zostało uznane za faktyczny napad żarłoczności, musi ono spełnić kryteria dotyczące nasilenia epizodów. Uważa się, że mamy do czynienia z tym zjawiskiem, gdy powtarza się co najmniej dwa razy w tygodniu, osoba nie miała kontroli nad swoim zachowaniem i wywołało ono u niej cierpienie psychiczne. 

    W tym przypadku nie chodzi więc tylko o liczbę zjedzonych kalorii, ale o faktyczną utratę wpływu nad tym, co robimy oraz o skutki emocjonalne.

    W trakcie napadu wiele osób sięga po słodycze, ponieważ wysokoprzetworzone produkty szybko obniżają napięcie i stanowią „nagrodę” dla naszego mózgu. Dla osób zmagających się z tym zaburzeniem jedzenie jest szybkim sposobem na obniżenie napięcia, odwrócenie uwagi od trudnych myśli i emocji albo metodą na chwilową poprawę nastroju.

    Napady nie wynikają więc z nadmiernego apetytu, ale z potrzeby regulacji wewnętrznego dyskomfortu. Psychodietetyka opisuje ten mechanizm jako wyuczony nawyk – mózg, wielokrotnie – nagradzany – ulgą po jedzeniu, tworzy ścieżkę, która w sytuacji stresowej automatycznie się uruchamia.

    Kompulsywne jedzenie słodyczy – jakie objawy mogą świadczyć o zaburzeniu?

    To, że czasem zdarzy się nam zjeść za dużo podczas rodzinnego spotkania lub w restauracji, nie znaczy od razu, że mamy problem z kompulsywnym objadaniem się. Warto jednak zwrócić uwagę na sygnały, które układają się w powtarzalny wzorzec. Co powinno wzbudzić niepokój?

    • Powtarzające się epizody, w których w krótkim czasie zjadasz dużo kalorii pochodzących z różnych produktów i czujesz, że „coś” prowadzi Ci rękę, a Ty nie potrafisz się zatrzymać.
    • Często jesz w samotności i ukrywasz ślady po jedzeniu – to efekt wstydu i lęku przed oceną. 
    • Po epizodzie pojawia się ciężar w brzuchu, poczucie porażki, beznadziei i oskarżenia względem samego siebie.
    • Napady pojawiają się nawet między posiłkami, kiedy teoretycznie nie odczuwasz głodu.
    • Zaczynasz unikać spotkań z innymi osobami, bo nie jesteś zadowolony ze swojego ciała.
    • Nakładasz na siebie coraz więcej ograniczeń – stosujesz restrykcyjne diety, rezygnujesz z posiłków lub wprowadzasz zasady typu „od jutra zero cukru”.
    • Napady są poprzedzone uczuciem smutku, złości, samotności lub napięciem. Mogą je też poprzedzać uporczywe myśli o jedzeniu, niedoskonałościach ciała czy ostatnich „wpadkach” jedzeniowych.

    Osoby, które cierpią na kompulsywne objadanie, stosują zasadę „wszystko albo nic”. Oznacza to, że jeśli choć raz wyłamią się z restrykcyjnej diety, uważają, że wszystko jest już stracone i nie ma sensu jej kontynuować.

    Jakie są przyczyny kompulsywnego objadania się?

    Trudno podać jedną konkretną przyczynę kompulsywnego jedzenia. U większości osób jest to wynik połączenia czynników biologicznych, psychologicznych i środowiskowych. Zazwyczaj stoi za tym dążenie do perfekcjonizmu, zero-jedynkowe podejście do życia, lęk przed odrzuceniem oraz niska samoocena.

     Czynnikiem wyzwalającym kompulsywne jedzenie słodyczy może być też narażenie na silny stres, przedłużające się okresy napięcia, smutku oraz osamotnienia. Do tego dochodzi presja idealnego wyglądu i chęć dopasowania się do wzorca.

    Nie można również pominąć wpływu nawyków, ponieważ nasz mózg bardzo lubi skróty. Jeśli nauczył się, że czekolada uspokaja, a serial z paczką chipsów pomaga „wyłączyć głowę”, to w trudnej chwili uruchomi ten właśnie schemat. Zmiana nawyku wymaga więc nie tylko silnej woli, ale całkowitej przebudowy zachowania.

    Jak przestać się objadać i odzyskać kontrolę nad jedzeniem?

    Co robić, gdy zmagamy się z kompulsywnym objadaniem? Najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy psychodietetyka, który pomoże nam zidentyfikować przyczyny stojące za pojawieniem się zaburzenia oraz rozpocząć proces zmian nawyków.

    Niejednokrotnie okazuje się, że takie osoby potrzebują też wsparcia psychoterapeuty, ponieważ niektóre schematy myślowe są bardzo głęboko zakorzenione w naszym umyśle. Sygnałem świadczącym o tym, że warto udać się do takiego specjalisty, jest odczuwanie permanentnego stresu, bezsilność wobec problemów lub stale obniżony nastrój. Chodzi o to, aby zrozumieć źródła napięcia w naszym życiu, bo to m.in. one są przyczyną kompulsywnego jedzenia.

    Chcąc odzyskać kontrolę nad jedzeniem, należy całkowicie zmienić swoje podejście do diety. Jest to wieloetapowy proces, który warto zacząć od zastanowienia się nad tym, jakie sytuacje wyzwalają w nas potrzebę kompulsywnego jedzenia.

    Trzeba poddać swoje zachowanie dogłębnej analizie, bo dzięki temu dotrzemy do źródła problemu. Na tym etapie pomóc może nam psychodietetyk

    Gdy dowiemy się już, jakie mechanizmy stoją za naszym zachowaniem, należy zastanowić się, jaka czynność jest w stanie zastąpić kompulsywne jedzenie słodyczy. Może np. chodzić o czynność, która nas relaksuje, poprawia nastrój lub redukuje napięcie.

    Kolejną kwestią jest wdrożenie zbilansowanej diety, która zapewni sytość i rezygnacja z podejścia „wszystko albo nic”. Warto ustalić stałe pory posiłków, ponieważ dzięki temu jesteśmy w stanie uniknąć sytuacji, gdy dopadnie nas głód. Konieczna jest też praca z emocjami oraz wyłapywanie momentów, gdy widzimy, że zaczynamy działać na „autopilocie”. 

    W takich chwilach warto zrobić krótką pauzę i dać sobie czas na dokonanie wyboru, a następnie zastosować alternatywę, która zadziała podobnie jak kompulsywne objadanie, ale nie wywoła spirali. Pamiętajmy jednocześnie, że naszym celem na początku jest to, aby napadów było mniej, były krótsze i mniej intensywne. Nie należy więc zakładać, że od razu zredukujemy ich liczbę do zera.

    Obecnie prowadzę wyłącznie konsultacje online. Jeśli zmagasz się z kompulsywnym objadaniem się, napadami jedzenia lub poczuciem utraty kontroli nad jedzeniem, zapraszam Cię na konsultację psychodietetyczną online. Wspólnie przyjrzymy się mechanizmom, które podtrzymują problem, i poszukamy rozwiązań dopasowanych do Twojej codzienności.

  • Zajadanie stresu. Dlaczego jedzenie nie rozwiązuje problemu emocji?

    Zajadanie stresu. Dlaczego jedzenie nie rozwiązuje problemu emocji?

    W codziennym pędzie łatwo pomylić głód ze złością lub smutkiem. Po ciężkim dniu „coś słodkiego” bywa jak plaster na nerwy, a szybka przekąska ma uciszyć napięcie, smutek lub pustkę. To działa, ale tylko na chwilę. Emocje wracają, a wraz z nimi poczucie winy i frustracja. Takie zjawisko to nic innego jak zajadanie stresu. W tym tekście wyjaśnię, czym jest zajadanie emocji, jak odróżnić je od naturalnego głodu i co zrobić, by odzyskać sprawczość?

    Zajadanie stresu – jak rozpoznać głód emocjonalny i przestać jeść pod wpływem emocji?

    Należy zacząć od tego, że zajadanie stresu to nie kwestia „słabej woli”, lecz wyuczony mechanizm regulowania napięcia. Kiedy coś nas przygniata, mózg szuka szybkiej ulgi, a produkty bogate w cukier i tłuszcz aktywują układ nagrody, podnosząc poziom dopaminy. Na moment robi się nam lżej, co tylko wzmacnia schemat „czuję napięcie – jem – czuję ulgę”. Z czasem uruchamia się on niemal automatycznie, nawet gdy nie czujemy fizycznego głodu. Swój udział ma w tym także kortyzol, czyli hormon stresu. Wzmacnia on apetyt na „comfort food”, tłumi sygnały sytości i sprawia, że jedzenie ze stresu wydaje się najprostszą drogą do ukojenia.

    Psychologicznie to zachowanie mogą podtrzymywać nasze przekonania i skojarzenia z dzieciństwa, np. nagradzanie jedzeniem lub kojarzenie słodyczy z bezpieczeństwem. Wiele osób ma też problem z rozpoznawaniem i nazywaniem swoich stanów wewnętrznych. Emocjonalne pobudzenie bywa wtedy mylone z głodem. Sprawy nie ułatwia bezproblemowy dostęp do wysokokalorycznych przekąsek oraz jedzenie w biegu. Jeśli nałożyć na to przewlekły stres, niewyspanie i przeciążenie obowiązkami, nic w tym dziwnego, że objadanie się ze stresu jest tak częstym zjawiskiem.

    Warto też pamiętać, że zajadanie emocji często idzie w parze z innymi problemami natury psychicznej. Nasilony lęk, epizody obniżonego nastroju, a nawet nerwica mogą zwiększać naszą podatność na jedzenie pod wpływem emocji. Słodycze oraz inne produkty stają się wtedy sposobem na radzenie sobie z sytuacją, choć w rzeczywistości tylko maskują źródło napięcia.

    Po czym poznać, że mamy problem z zajadaniem stresu?

    Wyraźnym sygnałem świadczącym o tym, że możemy mieć problem z zajadaniem stresu, jest nagła chęć zjedzenia konkretnego produktu, najczęściej słodkiego lub słonego, a nie zwykłego posiłku. Zwykle dzieje się to w pośpiechu, gdy działamy na tzw. autopilocie. W takich sytuacjach najpierw jemy, a dopiero potem orientujemy się, ile pożywienia faktycznie trafiło na talerz. Głód emocjonalny nie ustępuje po jedzeniu – przeciwnie, często pojawia się uczucie ciężkości w brzuchu i równie ciężkie wyrzuty sumienia.

    Do czego może doprowadzić objadanie się ze stresu?

    Krótko po epizodzie objadania się pojawia się ulga, ale na dłuższą metę rośnie frustracja, wstyd i poczucie braku kontroli. To z kolei podnosi poziom stresu i zwiększa ryzyko kolejnego epizodu – a więc koło się zamyka. Z czasem konsekwencje wykraczają poza sferę emocji – może pojawić się nadwaga lub otyłość oraz problem z rozpoznawaniem sygnałów głodu i sytości. Zwiększa się też ryzyko zaburzeń metabolicznych, m.in. insulinooporności, nadciśnienia i niealkoholowego stłuszczenia wątroby. Osoby, które mają problem z zajadaniem emocji, często prowadzą negatywny dialog wewnętrzny, zmagają się z niską samooceną i finalnie wycofują się z życia społecznego.

    U części osób nawyk objadania się ze stresu przeradza się w zaburzenia odżywiania, na przykład w kompulsywne objadanie. Objawia się ono utratą kontroli nad ilością spożywanego jedzenia, jedzeniem w ukryciu oraz poczuciem silnego wstydu. Jest to stan, który wymaga pomocy psychodietetyka. W skrajnych przypadkach, jeśli osoba odczuwa przewlekły lęk, ma natrętne myśli, kołatania serca bez przyczyny, warto rozważyć konsultację psychiatryczną.

    jedzenie kompulsywne jak sobie poradzić

    Jak przestać zajadać stres?

    Pierwszym krokiem powinno być dokładne przyjrzenie się temu, jak działa nasz organizm. Dodatkową wskazówką może być też kontekst. Jeśli chęć zjedzenia „czegoś słodkiego” pojawia się po trudnej rozmowie, nieprzyjemnym dniu w pracy, w trakcie samotnego wieczoru lub gdy czujemy się znudzeni, mamy do czynienia z nawykiem regulowania emocji jedzeniem. Co zrobić w tej sytuacji? Jak nie zajadać stresu?

    • Dla wielu osób przełomem jest prowadzenie dziennika. Notujemy w nim, co jedliśmy, kiedy, w jakiej sytuacji, co czuliśmy przed i po. Po tygodniu lub dwóch widać już określony schemat. Świadomość jego istnienia sama w sobie zmniejsza jego siłę, bo wyprowadza z działania na „autopilocie”. Warto też zastanowić się nad tym, dlaczego zajadamy emocje. Swoje myśli najlepiej spisać na kartce.
    • Następnym razem, gdy poczujemy chęć na zjedzenie czegoś pod wpływem emocji, warto wprowadzić pauzę między impulsem a działaniem. Może to być jeden głęboki wdech, łyk wody lub zatrzymanie się przy lodówce z myślą, że właśnie idziemy coś zjeść, ponieważ czujemy smutek, złość lub stres. Być może dzięki temu rozwinie się dialog wewnętrzny, który finalnie doprowadzi do tego, że zrezygnujemy z objadania się.
    • Zajadanie emocji jest wyuczonym nawykiem, a zatem jesteśmy w stanie się go oduczyć lub zastąpić innym. Należy więc zastanowić się, co mogłoby nam pomóc w sytuacji stresowej. Dla jednych będzie to włączenie ulubionej muzyki, dla innych aktywność fizyczna, rozmowa z bliską osobą, spacer lub książka. Zależy nam na tym, aby znaleźć alternatywę dla objadania się. Następnym razem, gdy poczujemy, że mamy ochotę na niezdrową przekąskę, ponieważ ktoś zdenerwował nas w pracy, postarajmy się uchwycić ten moment i zamiast tego wybrać inne rozwiązanie.

    Osoby, które zastanawiają się, jak przestać zajadać stres, muszą pamiętać, że nawyki, które wypracowaliśmy przez lata życia, nie znikną w ciągu kilku dni. Trzeba przygotować się na to, że opanowanie nowych sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami zajmie nam nieco czasu. Im więcej pracy włożymy jednak w pielęgnowanie alternatywnych nawyków, tym szybciej odzyskamy kontrolę nad jedzeniem i przestaniemy zajadać emocje.

    Na co dzień warto też praktykować uważne jedzenie, czyli spożywać posiłki bez patrzenia w ekran, w spokojnym tempie, koncentrując się na smaku i zapachu. Dzięki temu łatwiej będzie nam wyłapać moment sytości. Oprócz tego należy zadbać o fundamenty, czyli stałą porę i liczbę godzin snu oraz codzienny ruch. Niewyspanie nasila apetyt i reaktywność na stres, a lekka aktywność pomaga lepiej radzić sobie z napięciem i regulować emocje. Co w sytuacji, gdy mamy gorszy dzień? W takim przypadku warto mieć plan awaryjny, czyli zestaw prostych, a jednocześnie sycących posiłków. Mogą to być zupy w słoikach, zamrożone porcje obiadu lub miska owoców. Chodzi o to, by w chwili zmęczenia móc szybko sięgnąć po lepszą i zdrowszą opcję.

    Kiedy warto skorzystać z pomocy psychodietetyka?

    Bywają sytuacje, kiedy nie jesteśmy w stanie samodzielnie poradzić sobie z problemem zajadania stresu. W takich przypadkach z pomocą przychodzi psychodietetyka, która jest dziedziną poświęconą psychologicznym aspektom odżywiania. Psychodietetyk jest w stanie pomóc nam zidentyfikować wyzwalacze, przełamać sztywne schematy myślenia oraz przygotować plan posiłków dopasowany do stylu życia. Poza tym taki specjalista pomaga w zmianie dotychczasowych nawyków żywieniowych oraz w walce z zajadaniem emocji, przywracając kontrolę nad procesem jedzenia.

    Jeśli zauważasz, że jedzenie coraz częściej staje się sposobem na radzenie sobie ze stresem, napięciem lub trudnymi emocjami, pomocna może być konsultacja psychodietetyczna online. Wspólnie przyjrzymy się mechanizmom stojącym za zajadaniem emocji i poszukamy sposobów regulowania napięcia, które nie będą opierały się wyłącznie na jedzeniu

  • Dlaczego jedzenie intuicyjne bywa tak trudne po latach diet?

    Jednym z największych mitów dotyczących jedzenia intuicyjnego jest przekonanie, że wystarczy zacząć słuchać swojego ciała, a wszystko samo się ułoży. W rzeczywistości dla wielu osób jest to znacznie bardziej skomplikowany proces.

    Jeżeli przez lata funkcjonowałaś w błędnym kole diet, restrykcji, zakazów i ciągłego kontrolowania jedzenia, bardzo możliwe, że stopniowo straciłaś kontakt z naturalnymi sygnałami głodu i sytości. Być może wielokrotnie ignorowałaś głód, ponieważ „jeszcze nie była pora posiłku”, albo kończyłaś jedzenie mimo sytości, ponieważ dieta przewidywała określoną porcję.

    Z czasem coraz bardziej zaczynamy ufać zewnętrznym zasadom, a coraz mniej własnemu organizmowi. Problem polega na tym, że nasze ciało nie przestaje komunikować swoich potrzeb. Sygnały głodu, zmęczenia czy potrzeby regeneracji nadal się pojawiają, jednak coraz trudniej jest je rozpoznać i właściwie interpretować.

    Właśnie dlatego wiele osób po zakończeniu kolejnej diety ma poczucie utraty kontroli nad jedzeniem. Nie oznacza to jednak, że organizm działa przeciwko nim. Najczęściej jest to naturalna reakcja na długotrwałe ograniczenia i próby nadmiernej kontroli.

    Czy jedzenie intuicyjne oznacza jedzenie wszystkiego bez ograniczeń?

    To kolejne pytanie, które bardzo często pojawia się podczas konsultacji.

    Jedzenie intuicyjne nie oznacza bezrefleksyjnego realizowania każdej zachcianki ani całkowitego ignorowania wiedzy żywieniowej. Nie polega również na tym, że od tej pory podstawą diety stają się słodycze czy produkty wysokoprzetworzone.

    W rzeczywistości chodzi o odzyskanie umiejętności podejmowania świadomych decyzji dotyczących jedzenia w oparciu o potrzeby organizmu, a nie wyłącznie o zewnętrzne zasady, lęk przed przytyciem czy poczucie winy.

    Osoba budująca zdrową relację z jedzeniem zaczyna stopniowo zauważać, że nie każdy głód jest głodem fizycznym. Czasem pod potrzebą jedzenia kryje się zmęczenie, stres, samotność, napięcie emocjonalne lub potrzeba odpoczynku. Umiejętność rozróżniania tych stanów jest jednym z najważniejszych elementów procesu, jakim jest intuicyjne jedzenie.

    Jak zacząć budować zdrową relację z jedzeniem?

    Początkiem nie jest rewolucja ani wprowadzanie kolejnych zasad. Paradoksalnie pierwszym krokiem jest obserwacja.

    Warto zacząć od zadawania sobie prostych pytań:

    • Czy odczuwam głód fizyczny?
    • Jakie sygnały wysyła mi teraz moje ciało?
    • Czy potrzebuję jedzenia, czy może czegoś zupełnie innego?
    • Jak czuję się po posiłku?

    Takie zatrzymanie pozwala stopniowo odbudowywać kontakt ze sobą i własnymi potrzebami. Nie chodzi o perfekcję ani o to, by od pierwszego dnia podejmować wyłącznie idealne decyzje. Celem jest większa świadomość i większa elastyczność, ponieważ to właśnie one pomagają budować trwałe zmiany.

    Psychodietetyk online – wsparcie w budowaniu zdrowej relacji z jedzeniem

    Jeżeli masz poczucie, że jedzenie od dawna jest źródłem stresu, napięcia lub ciągłej walki ze sobą, pomocna może być współpraca ze specjalistą.

    Jako psychodietetyk online pomagam osobom z całej Polski zrozumieć mechanizmy stojące za jedzeniem emocjonalnym, napadami objadania, restrykcyjnym podejściem do odżywiania czy trudną relacją z własnym ciałem. Podczas konsultacji nie otrzymasz kolejnej diety ani listy zakazanych produktów. Wspólnie przyglądamy się temu, co podtrzymuje problem i szukamy rozwiązań dopasowanych do Twojej codzienności, możliwości oraz aktualnej sytuacji życiowej.

    Prowadzę konsultacje psychodietetyczne online dla osób z całej Polski. Jeśli chcesz odbudować zaufanie do swojego ciała, nauczyć się rozpoznawać własne potrzeby i odzyskać większy spokój wokół jedzenia, zapraszam do kontaktu. Zmiana nie zaczyna się od idealnego jadłospisu. Bardzo często zaczyna się od lepszego zrozumienia siebie.

  • Błędne koło odchudzania. Dlaczego ciągle zaczynasz od nowa?

    Czy zdarzyło Ci się kiedyś powiedzieć:

    • „Od poniedziałku biorę się za siebie.”
    • „Tym razem będzie inaczej.”
    • „Teraz już naprawdę dam radę.”

    Przez kilka dni wszystko idzie zgodnie z planem. Jesz zdrowo, liczysz kalorie, odmawiasz sobie słodyczy i masz poczucie, że wreszcie odzyskujesz kontrolę.

    A później przychodzi gorszy dzień. Więcej stresu w pracy. Kłótnia z partnerem. Nieprzespana noc. Zmęczenie. Samotny wieczór. I nagle okazuje się, że zjadłaś więcej, niż planowałaś. Pojawia się poczucie porażki. Wyrzuty sumienia. Złość na siebie. A następnego dnia postanawiasz zacząć jeszcze bardziej restrykcyjnie.

    Właśnie tak działa błędne koło odchudzania.

    I choć wiele osób uważa, że jego przyczyną jest brak silnej woli, w rzeczywistości mechanizm ten ma znacznie więcej wspólnego z psychologią, emocjami i biologicznymi potrzebami organizmu niż z charakterem.

    Czym jest błędne koło odchudzania?

    Błędne koło odchudzania to mechanizm, w którym okresy restrykcji przeplatają się z utratą kontroli nad jedzeniem, a następnie prowadzą do kolejnych prób jeszcze bardziej rygorystycznego odchudzania.

    Najczęściej wygląda to bardzo podobnie. Najpierw pojawia się silna motywacja.

    Kupujesz nowy jadłospis, zapisujesz się na treningi, usuwasz z domu „zakazane produkty” i obiecujesz sobie, że tym razem wszystko zrobisz idealnie.

    Przez pewien czas rzeczywiście udaje Ci się trzymać planu. Problem polega na tym, że organizm nie pozostaje obojętny na ograniczenia. Im bardziej próbujesz kontrolować jedzenie, tym większe znaczenie zaczyna ono zajmować w Twojej głowie.

    Coraz częściej myślisz o tym, co możesz zjeść, czego nie wolno Ci zjeść i ile kalorii ma każdy produkt. W pewnym momencie napięcie staje się tak duże, że dochodzi do przełamania restrykcji.

    Pojawia się objadanie. A chwilę później poczucie winy. I kolejna dieta.

    Dlaczego diety często prowadzą do objadania?

    Wiele osób uważa, że problem pojawia się wtedy, gdy zabraknie motywacji.

    Tymczasem badania pokazują, że długotrwałe ograniczanie jedzenia zwiększa ryzyko występowania napadów objadania oraz utraty kontroli nad jedzeniem.

    Organizm odbiera restrykcje jako sygnał zagrożenia. Zaczyna intensywniej koncentrować się na jedzeniu, zwiększa apetyt i uruchamia mechanizmy mające chronić przed niedoborem energii.

    To właśnie dlatego po kilku dniach lub tygodniach diety możesz mieć wrażenie, że myślisz wyłącznie o jedzeniu.

    Nie dlatego, że jesteś słaba. Nie dlatego, że brakuje Ci konsekwencji.

    Po prostu Twój organizm próbuje zadbać o swoje bezpieczeństwo.

    Do tego dochodzi jeszcze aspekt psychologiczny. Im bardziej dzielimy jedzenie na „dobre” i „złe”, tym większą moc zaczynają mieć produkty znajdujące się na liście zakazów.

    W efekcie jeden zjedzony kawałek ciasta może uruchomić myślenie:

    • „Skoro już zawaliłam, to nie ma znaczenia, co zjem dalej.”

    I właśnie wtedy pojawia się schemat „wszystko albo nic”.

    Jedzenie emocjonalne a błędne koło diet

    Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że za utratą kontroli nad jedzeniem często stoją emocje. Jedzenie nie zawsze pełni wyłącznie funkcję odżywczą.

    Czasami staje się sposobem na regulowanie napięcia, radzenie sobie ze stresem, samotnością, frustracją lub zmęczeniem. Jeżeli przez lata jedzenie pomagało Ci przetrwać trudniejsze momenty, Twój mózg nauczył się, że jest ono skutecznym sposobem na chwilową ulgę.

    Problem pojawia się wtedy, gdy staje się jedyną dostępną strategią radzenia sobie z emocjami. W takich sytuacjach nie wystarczy kolejny jadłospis.

    Potrzebne jest zrozumienie mechanizmu, który uruchamia potrzebę sięgania po jedzenie.

    Efekt jojo nie wynika z braku silnej woli

    Jednym z najbardziej krzywdzących przekonań jest przekonanie, że efekt jojo pojawia się dlatego, że ktoś nie był wystarczająco zdyscyplinowany.

    Gdyby tak było, większość osób po pierwszej diecie utrzymywałaby osiągnięte rezultaty przez całe życie.Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej.

    Wiele osób przez lata funkcjonuje pomiędzy kolejnymi dietami, okresami restrykcji i momentami utraty kontroli nad jedzeniem. Nie dlatego, że nie potrafią się zmienić.

    Dlatego, że próbują rozwiązać problem za pomocą metod, które same stają się częścią problemu.

    Jak przerwać błędne koło odchudzania?

    Pierwszym krokiem nie jest kolejna dieta. Pierwszym krokiem jest zatrzymanie się i przyjrzenie temu, co naprawdę dzieje się w Twojej relacji z jedzeniem.

    Warto zacząć od zadania sobie kilku pytań:

    • Co najczęściej poprzedza moje napady objadania?
    • Jakie emocje pojawiają się przed sięgnięciem po jedzenie?
    • Jak wygląda mój dialog wewnętrzny po przejedzeniu?
    • Jakie zasady żywieniowe próbuję narzucać sobie każdego dnia?

    Bardzo często okazuje się, że problem nie leży w samym jedzeniu. Problemem jest napięcie, perfekcjonizm, wysokie wymagania wobec siebie i przekonanie, że musisz robić wszystko idealnie.

    Właśnie dlatego skuteczna zmiana nie polega wyłącznie na modyfikacji jadłospisu. Polega na budowaniu bardziej elastycznej i wspierającej relacji z samą sobą.

    Psychodietetyk online – wsparcie w wyjściu z błędnego koła diet

    Jeżeli masz poczucie, że od lat funkcjonujesz pomiędzy kolejnymi dietami, napadami objadania i wyrzutami sumienia, pomocna może być współpraca ze specjalistą.

    Jako psychodietetyk online wspieram osoby z całej Polski w odzyskiwaniu spokojnej relacji z jedzeniem i własnym ciałem. Podczas konsultacji psychodietetycznych online nie skupiamy się wyłącznie na tym, co jesz. Znacznie ważniejsze jest zrozumienie, dlaczego jesz w określony sposób, jakie emocje uruchamiają objadanie i jakie schematy od lat podtrzymują błędne koło diet.

    Wspólnie szukamy rozwiązań dopasowanych do Twojej codzienności, możliwości i zasobów. Bez gotowych jadłospisów, bez kolejnych restrykcji i bez obietnic szybkich efektów.

    Jeżeli szukasz psychodietetyka online i chcesz nauczyć się budować zdrową relację z jedzeniem bez ciągłego zaczynania od nowa, zapraszam do kontaktu. Zmiana nie zaczyna się od kolejnej diety. Bardzo często zaczyna się od zrozumienia siebie.

  • Odchudzanie bez diety. Dlaczego restrykcje często oddalają Cię od celu?

    Być może masz za sobą kilka, kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt prób odchudzania.

    Być może zaczynałaś z ogromną motywacją. Kupowałaś jadłospisy, zapisywałaś się na treningi, usuwałaś z domu produkty, które uznawałaś za niezdrowe i obiecywałaś sobie, że tym razem wszystko będzie wyglądało inaczej.

    Przez jakiś czas rzeczywiście udawało Ci się trzymać planu. Jadłaś zgodnie z rozpiską, pilnowałaś kalorii i miałaś poczucie kontroli. Problem pojawiał się później. Wystarczył bardziej stresujący tydzień, gorszy dzień, rodzinne spotkanie albo zwykłe zmęczenie, żeby wszystko zaczęło się sypać.

    W takich momentach wiele osób dochodzi do wniosku, że brakuje im silnej woli, konsekwencji albo motywacji. Tymczasem bardzo często problem nie leży w człowieku, ale w metodzie, którą próbuje osiągnąć zmianę.

    Dlaczego diety tak często kończą się efektem jojo?

    Większość diet opiera się na ograniczeniach. Narzucają określone zasady, zakazy i sztywne schematy postępowania. Przez pewien czas może to działać, ponieważ motywacja na początku procesu zwykle jest wysoka.

    Jednak życie nie składa się wyłącznie z idealnych dni.

    Pojawiają się obowiązki zawodowe, dzieci, choroby, zmęczenie, wyjazdy i sytuacje, których nie da się przewidzieć. Kiedy plan przestaje pasować do rzeczywistości, wiele osób zaczyna mieć poczucie porażki.

    Właśnie wtedy często pojawia się efekt jojo. Nie dlatego, że ktoś jest słaby, ale dlatego, że próbował funkcjonować według zasad, które nie były dopasowane do jego życia.

    Odchudzanie bez diety nie oznacza braku zasad

    Jednym z najczęstszych mitów jest przekonanie, że odchudzanie bez diety oznacza jedzenie wszystkiego bez ograniczeń.

    To nieprawda.

    Nie chodzi o porzucenie wiedzy żywieniowej ani ignorowanie potrzeb organizmu. Chodzi o odejście od sztywnych reguł na rzecz większej elastyczności i budowania nawyków, które jesteś w stanie utrzymać również wtedy, gdy życie nie układa się idealnie.

    Skuteczna zmiana nie polega na tym, żeby przez kilka tygodni robić wszystko perfekcyjnie. Polega na tym, żeby znaleźć rozwiązania, które będą wspierały Cię także w gorsze dni.

    Relacja z jedzeniem ma większe znaczenie, niż myślisz

    Wiele osób skupia się wyłącznie na tym, co je. Znacznie rzadziej zastanawiają się, dlaczego jedzą w określony sposób.

    Tymczasem za wieloma trudnościami stoją emocje, przewlekły stres, perfekcjonizm, potrzeba kontroli albo lata funkcjonowania w błędnym kole diet.

    Jeżeli jedzenie stało się sposobem na radzenie sobie z napięciem, samotnością lub zmęczeniem, kolejny jadłospis nie rozwiąże problemu. Potrzebne jest szersze spojrzenie na własne potrzeby i mechanizmy, które kierują codziennymi wyborami.

    To właśnie tym zajmuje się psychodietetyka.

    Jak schudnąć bez diety?

    Odpowiedź może wydawać się zaskakująca. Zamiast szukać kolejnych ograniczeń, warto zacząć od budowania większej świadomości.

    • Zauważyć, kiedy jesz z głodu, a kiedy z emocji.
    • Przyjrzeć się swoim schematom.
    • Nauczyć się planować posiłki w sposób, który pasuje do Twojego życia.
    • Zadbać o regularność, sen, regenerację i ruch, który nie jest karą za jedzenie.

    To właśnie te elementy najczęściej tworzą trwałą zmianę.

    Psychodietetyk online – wsparcie w budowaniu zdrowej relacji z jedzeniem

    Jeżeli masz poczucie, że kolejne diety przynoszą jedynie chwilowe efekty, pomocna może być współpraca ze specjalistą.

    Jako psychodietetyk online wspieram osoby z całej Polski w budowaniu zdrowej relacji z jedzeniem, ograniczaniu jedzenia emocjonalnego i wychodzeniu z błędnego koła diet oraz efektu jojo.

    Prowadzę konsultacje psychodietetyczne online, podczas których wspólnie przyglądamy się mechanizmom stojącym za trudnościami z jedzeniem i szukamy rozwiązań dopasowanych do Twojej codzienności. Bez gotowych jadłospisów, bez restrykcyjnych planów i bez obietnic szybkich efektów.

    Jeżeli interesuje Cię odchudzanie bez diety i chcesz odzyskać większy spokój wokół jedzenia, zapraszam do kontaktu. Zmiana nie musi zaczynać się od kolejnej diety. Czasami zaczyna się od lepszego zrozumienia siebie.