anna orman psychodietetyk

Tag: stres a jedzenie

  • Dlaczego zimą jemy więcej? Biologia, emocje i psychologia apetytu

    Dlaczego zimą jemy więcej? Biologia, emocje i psychologia apetytu

    Zimą wiele osób zauważa, że częściej sięga po jedzenie. Apetyt rośnie, a waga może wzrosnąć o kilka kilogramów. Choć dla niektórych to powód do niepokoju, w istocie jest to normalne zjawisko i ma swoje biologiczne oraz psychologiczne uzasadnienie. 

    Tycie w zimie stanowi odpowiedź organizmu na zmiany warunków, takie jak skrócenie dnia, niskie temperatury i naturalny spadek aktywności. W tym artykule przyjrzymy się, dlaczego jemy więcej zimą, jak psychodietetyk może pomóc zrozumieć te mechanizmy i co zrobić, by przejść zimę w zgodzie ze sobą, bez walki z własnym ciałem.

    Dlaczego apetyt zimą rośnie i czy naprawdę trzeba z nim walczyć?

    Krótkie zimowe dni oznaczają mniej światła słonecznego, co wpływa na produkcję melatoniny i serotoniny – hormonów odpowiedzialnych za nastrój oraz rytm dobowy. Kiedy wieczór zapada już o szesnastej, ciało odbiera sygnał, że pora odpoczynku trwa dłużej. W efekcie możesz czuć większe zmęczenie i spadek energii.

    Organizm próbuje skompensować te braki, sięgając po szybkie źródła energii. Stąd wzrost apetytu na produkty bogate w węglowodany i tłuszcze, takie jak ciastka, dania z makaronem czy potrawy na bazie ziemniaków. 

    Większy apetyt zimą stanowi naturalną reakcję na zmniejszoną dostępność światła. Ewolucyjnie nasi przodkowie gromadzili zapasy energetyczne przed zimą, kiedy dostęp do pożywienia był ograniczony. Chociaż współczesne życie nie wymaga już tworzenia „zimowych zapasów”, mechanizm pozostał w naszej biologii.

    Sięganie po jedzenie, a emocje kierujące apetytem

    Zimą nie tylko ciało, lecz także psychika potrzebuje więcej wsparcia. Sezonowe obniżenie nastroju dotyka wielu osób i może objawiać się:

    • zmniejszoną motywacją i energią do działania,
    • apatią i trudnościami z wyjściem z domu,
    • smutkiem, który pojawia się bez wyraźnej przyczyny,
    • większą wrażliwością na stres i drażliwością.

    Produkty słodkie i tłuste aktywują układ nagrody w mózgu, podnosząc poziom dopaminy. Dlatego po trudnym dniu zimą chętnie sięgamy po gorącą czekoladę czy kawałek szarlotki. Nie świadczy to o słabej woli – w ten sposób mózg poszukuje chwilowej ulgi.

    Kiedy jednak jedzenie pełni rolę tłumika uczuć, a nie źródła odżywiania, może prowadzić do poczucia winy. Kompulsywne objadanie się często nasila się w okresie jesienno-zimowym, kiedy nastrój spada, a możliwości rozładowania napięcia w inny sposób są ograniczone.

    Psychodietetyk online, podejście bez diet i presji

    Jeśli borykasz się z zimowym przybieraniem na wadze i czujesz, że potrzebujesz wsparcia, możesz rozważyć inne podejście niż diety. 

    We współpracy z psychodietetykiem nie skupiasz się na tym, jak nie przytyć zimą, lecz na budowaniu zdrowej relacji z jedzeniem i sobą. W oparciu o dialog motywacyjny możesz odkryć swoje zasoby i wykorzystać je do budowania zdrowszej relacji z jedzeniem.

    Budowanie relacji z jedzeniem opartej na życzliwości

    Pierwszym krokiem jest akceptacja tego, że zimą potrzeby się zmieniają. Ciało wie, czego potrzebuje – czasem jest to ciepły posiłek, czasem odpoczynek, a czasem ruch na świeżym powietrzu.

    Zamiast walczyć z apetytem, spróbuj go obserwować. Co czujesz, gdy po niego sięgasz? Czy to głód fizyczny, czy potrzeba komfortu? Psychodietetyka uczy, jak rozpoznawać te różnice i odpowiadać na nie w sposób, który naprawdę zaspokaja potrzeby.

    Zimowy apetyt jako sygnał, czego potrzebuje ciało i umysł

    Zwiększony apetyt zimą nie jest wrogiem, którego musisz pokonać. Jest to raczej sygnał, który warto wysłuchać i zrozumieć. Czasem oznacza rzeczywistą potrzebę większej ilości energii – zimą ciało potrzebuje więcej kalorii, by utrzymać temperaturę i zapewnić prawidłowe funkcjonowanie. 

    Czasem jednak za apetyt bierzemy coś zupełnie innego: potrzebę ciepła, kontaktu, poczucia bezpieczeństwa.

    Na konsultacjach psychodietetycznych wspólnie ze specjalistą uczysz się, jak budować wewnętrzną uważność – poznajesz umiejętność zatrzymania się, sprawdzenia, co się dzieje w ciele i umyśle, i odpowiedzenia na te potrzeby w sposób, który naprawdę daje ulgę.

    To wymaga czasu i zaangażowania się w proces terapii psychodietetycznej. Szczególnie jeśli przez lata kierowały Tobą zewnętrzne reguły: to można, tego nie wolno, teraz jem, teraz głoduję. Ale ta umiejętność warta jest wysiłku, bo daje Ci wolność i spokój.

    Psychodietetyk online Anna Orman z Częstochowy – wsparcie w procesie zmiany

    Jeśli szukasz psychodietetyka w Częstochowie, który pomoże Ci przejść przez trudniejszy okres – bez walki z sobą, jestem do Twojej dyspozycji. Prowadzę konsultacje online.

    Praca ze mną może pomóc Ci w zrozumieniu, dlaczego jesz więcej, jakie mechanizmy rządzą Twoim apetytem i jak budować nawyki, które wspierają zdrowie fizyczne i psychiczne.

    Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w tym procesie, zachęcam do kontaktu. Oferuję konsultacje online. Razem przyjrzymy się Twoim potrzebom, odkryjemy zasoby i stworzymy przestrzeń do autentycznej zmiany – w Twoim tempie, bez presji i oceny. Więcej o mnie i o tym, jak pracuję, przeczytasz na stronie.

  • Kompulsywne objadanie się. Dlaczego tracimy kontrolę nad jedzeniem?

    Kompulsywne objadanie się. Dlaczego tracimy kontrolę nad jedzeniem?

    W dzisiejszych czasach jedzenie towarzyszy nam na każdym kroku. Sklepy kuszą promocjami, restauracje i kawiarnie są na wyciągnięcie ręki, a media społecznościowe podsuwają kolejne inspiracje. To sprawia, że po posiłek sięgamy już nie tylko z głodu, ale też po to, aby poprawić sobie nastrój, zająć myśli czy dopasować się do towarzystwa.

    U części osób jedzenie zaczyna jednak wymykać się spod kontroli i przejmuje stery nad codziennością. Mówimy wtedy o kompulsywnym objadaniu. Nie jest to dowód na naszą „słabą wolę”, ale realne zaburzenie, które wpływa na zdrowie fizyczne i psychiczne. Po czym rozpoznać, że ten problem nas dotyczy i jak krok po kroku odzyskać kontrolę nad swoim zachowaniem?

    Kompulsywne objadanie się – przyczyny, objawy i skuteczne sposoby pomocy

    Kompulsywne objadanie (z ang. Binge Eating Disorder – BED) to nawracające epizody polegające na zjadaniu w krótkim czasie znacznie większych ilości jedzenia niż robi to większość osób w podobnych okolicznościach, połączone z silnym poczuciem utraty kontroli. W trakcie napadu człowiek jest pobudzony, je szybciej niż zwykle i nie potrafi przerwać mimo pojawiającego się dyskomfortu oraz uczucia fizycznej sytości. Często dzieje się to poza regularnymi posiłkami i bez odczuwania realnego głodu. Po epizodzie pojawiają się przygnębienie, wstyd, złość na siebie i obietnice „to już ostatni raz”.

    Aby kompulsywne jedzenie słodyczy lub innych produktów zostało uznane za faktyczny napad żarłoczności, musi ono spełnić kryteria dotyczące nasilenia epizodów. Uważa się, że mamy do czynienia z tym zjawiskiem, gdy powtarza się co najmniej dwa razy w tygodniu, osoba nie miała kontroli nad swoim zachowaniem i wywołało ono u niej cierpienie psychiczne. 

    W tym przypadku nie chodzi więc tylko o liczbę zjedzonych kalorii, ale o faktyczną utratę wpływu nad tym, co robimy oraz o skutki emocjonalne.

    W trakcie napadu wiele osób sięga po słodycze, ponieważ wysokoprzetworzone produkty szybko obniżają napięcie i stanowią „nagrodę” dla naszego mózgu. Dla osób zmagających się z tym zaburzeniem jedzenie jest szybkim sposobem na obniżenie napięcia, odwrócenie uwagi od trudnych myśli i emocji albo metodą na chwilową poprawę nastroju.

    Napady nie wynikają więc z nadmiernego apetytu, ale z potrzeby regulacji wewnętrznego dyskomfortu. Psychodietetyka opisuje ten mechanizm jako wyuczony nawyk – mózg, wielokrotnie – nagradzany – ulgą po jedzeniu, tworzy ścieżkę, która w sytuacji stresowej automatycznie się uruchamia.

    Kompulsywne jedzenie słodyczy – jakie objawy mogą świadczyć o zaburzeniu?

    To, że czasem zdarzy się nam zjeść za dużo podczas rodzinnego spotkania lub w restauracji, nie znaczy od razu, że mamy problem z kompulsywnym objadaniem się. Warto jednak zwrócić uwagę na sygnały, które układają się w powtarzalny wzorzec. Co powinno wzbudzić niepokój?

    • Powtarzające się epizody, w których w krótkim czasie zjadasz dużo kalorii pochodzących z różnych produktów i czujesz, że „coś” prowadzi Ci rękę, a Ty nie potrafisz się zatrzymać.
    • Często jesz w samotności i ukrywasz ślady po jedzeniu – to efekt wstydu i lęku przed oceną. 
    • Po epizodzie pojawia się ciężar w brzuchu, poczucie porażki, beznadziei i oskarżenia względem samego siebie.
    • Napady pojawiają się nawet między posiłkami, kiedy teoretycznie nie odczuwasz głodu.
    • Zaczynasz unikać spotkań z innymi osobami, bo nie jesteś zadowolony ze swojego ciała.
    • Nakładasz na siebie coraz więcej ograniczeń – stosujesz restrykcyjne diety, rezygnujesz z posiłków lub wprowadzasz zasady typu „od jutra zero cukru”.
    • Napady są poprzedzone uczuciem smutku, złości, samotności lub napięciem. Mogą je też poprzedzać uporczywe myśli o jedzeniu, niedoskonałościach ciała czy ostatnich „wpadkach” jedzeniowych.

    Osoby, które cierpią na kompulsywne objadanie, stosują zasadę „wszystko albo nic”. Oznacza to, że jeśli choć raz wyłamią się z restrykcyjnej diety, uważają, że wszystko jest już stracone i nie ma sensu jej kontynuować.

    Jakie są przyczyny kompulsywnego objadania się?

    Trudno podać jedną konkretną przyczynę kompulsywnego jedzenia. U większości osób jest to wynik połączenia czynników biologicznych, psychologicznych i środowiskowych. Zazwyczaj stoi za tym dążenie do perfekcjonizmu, zero-jedynkowe podejście do życia, lęk przed odrzuceniem oraz niska samoocena.

     Czynnikiem wyzwalającym kompulsywne jedzenie słodyczy może być też narażenie na silny stres, przedłużające się okresy napięcia, smutku oraz osamotnienia. Do tego dochodzi presja idealnego wyglądu i chęć dopasowania się do wzorca.

    Nie można również pominąć wpływu nawyków, ponieważ nasz mózg bardzo lubi skróty. Jeśli nauczył się, że czekolada uspokaja, a serial z paczką chipsów pomaga „wyłączyć głowę”, to w trudnej chwili uruchomi ten właśnie schemat. Zmiana nawyku wymaga więc nie tylko silnej woli, ale całkowitej przebudowy zachowania.

    Jak przestać się objadać i odzyskać kontrolę nad jedzeniem?

    Co robić, gdy zmagamy się z kompulsywnym objadaniem? Najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy psychodietetyka, który pomoże nam zidentyfikować przyczyny stojące za pojawieniem się zaburzenia oraz rozpocząć proces zmian nawyków.

    Niejednokrotnie okazuje się, że takie osoby potrzebują też wsparcia psychoterapeuty, ponieważ niektóre schematy myślowe są bardzo głęboko zakorzenione w naszym umyśle. Sygnałem świadczącym o tym, że warto udać się do takiego specjalisty, jest odczuwanie permanentnego stresu, bezsilność wobec problemów lub stale obniżony nastrój. Chodzi o to, aby zrozumieć źródła napięcia w naszym życiu, bo to m.in. one są przyczyną kompulsywnego jedzenia.

    Chcąc odzyskać kontrolę nad jedzeniem, należy całkowicie zmienić swoje podejście do diety. Jest to wieloetapowy proces, który warto zacząć od zastanowienia się nad tym, jakie sytuacje wyzwalają w nas potrzebę kompulsywnego jedzenia.

    Trzeba poddać swoje zachowanie dogłębnej analizie, bo dzięki temu dotrzemy do źródła problemu. Na tym etapie pomóc może nam psychodietetyk

    Gdy dowiemy się już, jakie mechanizmy stoją za naszym zachowaniem, należy zastanowić się, jaka czynność jest w stanie zastąpić kompulsywne jedzenie słodyczy. Może np. chodzić o czynność, która nas relaksuje, poprawia nastrój lub redukuje napięcie.

    Kolejną kwestią jest wdrożenie zbilansowanej diety, która zapewni sytość i rezygnacja z podejścia „wszystko albo nic”. Warto ustalić stałe pory posiłków, ponieważ dzięki temu jesteśmy w stanie uniknąć sytuacji, gdy dopadnie nas głód. Konieczna jest też praca z emocjami oraz wyłapywanie momentów, gdy widzimy, że zaczynamy działać na „autopilocie”. 

    W takich chwilach warto zrobić krótką pauzę i dać sobie czas na dokonanie wyboru, a następnie zastosować alternatywę, która zadziała podobnie jak kompulsywne objadanie, ale nie wywoła spirali. Pamiętajmy jednocześnie, że naszym celem na początku jest to, aby napadów było mniej, były krótsze i mniej intensywne. Nie należy więc zakładać, że od razu zredukujemy ich liczbę do zera.

    Obecnie prowadzę wyłącznie konsultacje online. Jeśli zmagasz się z kompulsywnym objadaniem się, napadami jedzenia lub poczuciem utraty kontroli nad jedzeniem, zapraszam Cię na konsultację psychodietetyczną online. Wspólnie przyjrzymy się mechanizmom, które podtrzymują problem, i poszukamy rozwiązań dopasowanych do Twojej codzienności.

  • Zajadanie stresu. Dlaczego jedzenie nie rozwiązuje problemu emocji?

    Zajadanie stresu. Dlaczego jedzenie nie rozwiązuje problemu emocji?

    W codziennym pędzie łatwo pomylić głód ze złością lub smutkiem. Po ciężkim dniu „coś słodkiego” bywa jak plaster na nerwy, a szybka przekąska ma uciszyć napięcie, smutek lub pustkę. To działa, ale tylko na chwilę. Emocje wracają, a wraz z nimi poczucie winy i frustracja. Takie zjawisko to nic innego jak zajadanie stresu. W tym tekście wyjaśnię, czym jest zajadanie emocji, jak odróżnić je od naturalnego głodu i co zrobić, by odzyskać sprawczość?

    Zajadanie stresu – jak rozpoznać głód emocjonalny i przestać jeść pod wpływem emocji?

    Należy zacząć od tego, że zajadanie stresu to nie kwestia „słabej woli”, lecz wyuczony mechanizm regulowania napięcia. Kiedy coś nas przygniata, mózg szuka szybkiej ulgi, a produkty bogate w cukier i tłuszcz aktywują układ nagrody, podnosząc poziom dopaminy. Na moment robi się nam lżej, co tylko wzmacnia schemat „czuję napięcie – jem – czuję ulgę”. Z czasem uruchamia się on niemal automatycznie, nawet gdy nie czujemy fizycznego głodu. Swój udział ma w tym także kortyzol, czyli hormon stresu. Wzmacnia on apetyt na „comfort food”, tłumi sygnały sytości i sprawia, że jedzenie ze stresu wydaje się najprostszą drogą do ukojenia.

    Psychologicznie to zachowanie mogą podtrzymywać nasze przekonania i skojarzenia z dzieciństwa, np. nagradzanie jedzeniem lub kojarzenie słodyczy z bezpieczeństwem. Wiele osób ma też problem z rozpoznawaniem i nazywaniem swoich stanów wewnętrznych. Emocjonalne pobudzenie bywa wtedy mylone z głodem. Sprawy nie ułatwia bezproblemowy dostęp do wysokokalorycznych przekąsek oraz jedzenie w biegu. Jeśli nałożyć na to przewlekły stres, niewyspanie i przeciążenie obowiązkami, nic w tym dziwnego, że objadanie się ze stresu jest tak częstym zjawiskiem.

    Warto też pamiętać, że zajadanie emocji często idzie w parze z innymi problemami natury psychicznej. Nasilony lęk, epizody obniżonego nastroju, a nawet nerwica mogą zwiększać naszą podatność na jedzenie pod wpływem emocji. Słodycze oraz inne produkty stają się wtedy sposobem na radzenie sobie z sytuacją, choć w rzeczywistości tylko maskują źródło napięcia.

    Po czym poznać, że mamy problem z zajadaniem stresu?

    Wyraźnym sygnałem świadczącym o tym, że możemy mieć problem z zajadaniem stresu, jest nagła chęć zjedzenia konkretnego produktu, najczęściej słodkiego lub słonego, a nie zwykłego posiłku. Zwykle dzieje się to w pośpiechu, gdy działamy na tzw. autopilocie. W takich sytuacjach najpierw jemy, a dopiero potem orientujemy się, ile pożywienia faktycznie trafiło na talerz. Głód emocjonalny nie ustępuje po jedzeniu – przeciwnie, często pojawia się uczucie ciężkości w brzuchu i równie ciężkie wyrzuty sumienia.

    Do czego może doprowadzić objadanie się ze stresu?

    Krótko po epizodzie objadania się pojawia się ulga, ale na dłuższą metę rośnie frustracja, wstyd i poczucie braku kontroli. To z kolei podnosi poziom stresu i zwiększa ryzyko kolejnego epizodu – a więc koło się zamyka. Z czasem konsekwencje wykraczają poza sferę emocji – może pojawić się nadwaga lub otyłość oraz problem z rozpoznawaniem sygnałów głodu i sytości. Zwiększa się też ryzyko zaburzeń metabolicznych, m.in. insulinooporności, nadciśnienia i niealkoholowego stłuszczenia wątroby. Osoby, które mają problem z zajadaniem emocji, często prowadzą negatywny dialog wewnętrzny, zmagają się z niską samooceną i finalnie wycofują się z życia społecznego.

    U części osób nawyk objadania się ze stresu przeradza się w zaburzenia odżywiania, na przykład w kompulsywne objadanie. Objawia się ono utratą kontroli nad ilością spożywanego jedzenia, jedzeniem w ukryciu oraz poczuciem silnego wstydu. Jest to stan, który wymaga pomocy psychodietetyka. W skrajnych przypadkach, jeśli osoba odczuwa przewlekły lęk, ma natrętne myśli, kołatania serca bez przyczyny, warto rozważyć konsultację psychiatryczną.

    jedzenie kompulsywne jak sobie poradzić

    Jak przestać zajadać stres?

    Pierwszym krokiem powinno być dokładne przyjrzenie się temu, jak działa nasz organizm. Dodatkową wskazówką może być też kontekst. Jeśli chęć zjedzenia „czegoś słodkiego” pojawia się po trudnej rozmowie, nieprzyjemnym dniu w pracy, w trakcie samotnego wieczoru lub gdy czujemy się znudzeni, mamy do czynienia z nawykiem regulowania emocji jedzeniem. Co zrobić w tej sytuacji? Jak nie zajadać stresu?

    • Dla wielu osób przełomem jest prowadzenie dziennika. Notujemy w nim, co jedliśmy, kiedy, w jakiej sytuacji, co czuliśmy przed i po. Po tygodniu lub dwóch widać już określony schemat. Świadomość jego istnienia sama w sobie zmniejsza jego siłę, bo wyprowadza z działania na „autopilocie”. Warto też zastanowić się nad tym, dlaczego zajadamy emocje. Swoje myśli najlepiej spisać na kartce.
    • Następnym razem, gdy poczujemy chęć na zjedzenie czegoś pod wpływem emocji, warto wprowadzić pauzę między impulsem a działaniem. Może to być jeden głęboki wdech, łyk wody lub zatrzymanie się przy lodówce z myślą, że właśnie idziemy coś zjeść, ponieważ czujemy smutek, złość lub stres. Być może dzięki temu rozwinie się dialog wewnętrzny, który finalnie doprowadzi do tego, że zrezygnujemy z objadania się.
    • Zajadanie emocji jest wyuczonym nawykiem, a zatem jesteśmy w stanie się go oduczyć lub zastąpić innym. Należy więc zastanowić się, co mogłoby nam pomóc w sytuacji stresowej. Dla jednych będzie to włączenie ulubionej muzyki, dla innych aktywność fizyczna, rozmowa z bliską osobą, spacer lub książka. Zależy nam na tym, aby znaleźć alternatywę dla objadania się. Następnym razem, gdy poczujemy, że mamy ochotę na niezdrową przekąskę, ponieważ ktoś zdenerwował nas w pracy, postarajmy się uchwycić ten moment i zamiast tego wybrać inne rozwiązanie.

    Osoby, które zastanawiają się, jak przestać zajadać stres, muszą pamiętać, że nawyki, które wypracowaliśmy przez lata życia, nie znikną w ciągu kilku dni. Trzeba przygotować się na to, że opanowanie nowych sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami zajmie nam nieco czasu. Im więcej pracy włożymy jednak w pielęgnowanie alternatywnych nawyków, tym szybciej odzyskamy kontrolę nad jedzeniem i przestaniemy zajadać emocje.

    Na co dzień warto też praktykować uważne jedzenie, czyli spożywać posiłki bez patrzenia w ekran, w spokojnym tempie, koncentrując się na smaku i zapachu. Dzięki temu łatwiej będzie nam wyłapać moment sytości. Oprócz tego należy zadbać o fundamenty, czyli stałą porę i liczbę godzin snu oraz codzienny ruch. Niewyspanie nasila apetyt i reaktywność na stres, a lekka aktywność pomaga lepiej radzić sobie z napięciem i regulować emocje. Co w sytuacji, gdy mamy gorszy dzień? W takim przypadku warto mieć plan awaryjny, czyli zestaw prostych, a jednocześnie sycących posiłków. Mogą to być zupy w słoikach, zamrożone porcje obiadu lub miska owoców. Chodzi o to, by w chwili zmęczenia móc szybko sięgnąć po lepszą i zdrowszą opcję.

    Kiedy warto skorzystać z pomocy psychodietetyka?

    Bywają sytuacje, kiedy nie jesteśmy w stanie samodzielnie poradzić sobie z problemem zajadania stresu. W takich przypadkach z pomocą przychodzi psychodietetyka, która jest dziedziną poświęconą psychologicznym aspektom odżywiania. Psychodietetyk jest w stanie pomóc nam zidentyfikować wyzwalacze, przełamać sztywne schematy myślenia oraz przygotować plan posiłków dopasowany do stylu życia. Poza tym taki specjalista pomaga w zmianie dotychczasowych nawyków żywieniowych oraz w walce z zajadaniem emocji, przywracając kontrolę nad procesem jedzenia.

    Jeśli zauważasz, że jedzenie coraz częściej staje się sposobem na radzenie sobie ze stresem, napięciem lub trudnymi emocjami, pomocna może być konsultacja psychodietetyczna online. Wspólnie przyjrzymy się mechanizmom stojącym za zajadaniem emocji i poszukamy sposobów regulowania napięcia, które nie będą opierały się wyłącznie na jedzeniu